Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawnie. Pokaż wszystkie posty

25.06.2012

Bułki czosnkowe z natką pietruszki

 Witam Was bardzo ciepło po tygodniowym zastoju.Mam nadzieje ze miło spędziliscie ten ostatni tydzień, ja miałam dość zajęty- egzaminy i te sprawy. Długo zbierałam się do napisania kolejnej notki ale kurcze czasami się tak strasznie nie chce :D Zwłaszcza ze pogoda była ładna i aż szkoda było nie skorzystać z niej.
Ale do sedna... dzisiejsze bułeczki robiłam już kilka razy na przestrzeni kilku miesięcy. Bułeczki sa przepyszne, mocno czosnkowe z pietruszką, maślane, skórka jest chrupiąca, a miąższ mięciutki. Naprawde pochłaniałam je jedną za drugą :) Przepis od Dorotuś, z moimi małymi modyfikacjami.
Zapraszam po bułeczkę :)

BUŁKI CZOSNKOWE Z NATKĄ PIETRUSZKI
 ciasto:
400 g mąki pszennej
20 g cukru
2  łyżeczki soli
10 g drożdzy świeżych
260 g mleka
30 g oleju
nadzienie:
60 g masła
5-8 ząbków czosnku przeciśniętych przez praskę ( ile kto lubi)
pół pęczka natki pietruszki( lub więcej) posiekanej
szczypta soli

Wszystkie skłądniki wymieszać ze sobą.

ciasto:
Z drożdzy świeżych zrobić rozczyn, nastepnie ze wszystkich skłądników ( prócz oleju) zagnieść ciasto. Wyrabiać, pod koniec dodając olej. Wyrabiać aż ciasto będzie wyrobione, elastyczne, miękkie. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1,5 godziny, do podwojenia objętości. Po tym czasie ciasto podzielić na ok. 12 częsci. Uformowac podlóżne bułeczki, robiąc nacięcie głebokie i szerokie na środku, nakładając nadzienie do każdej. Zlepić to nacięcie ( ono i tak sie otworzy w piekarniku). Odłożyć na ok. 30 minut do napuszenia. Posmarować jajkiem z mlekiem każdą bułeczkę. Pic w 180 stopniach przez ok. 15-20 minut do zrumienienia.
Smacznego;)




4.06.2012

Mini paszteciki-kapuśniaczki z czarnuszką

 Dzisiejsza notka jak najbardziej na temat pieczenia ale pozwole i wam i sobie odetchnąc od słodyczy i dodam coś na wytrawnie. Wpis w sumie miał ukazać się już dawno dawno temu, bo takie malutkie pyszności robiłam jak jeszcze chodziłam do szkoły, by nie faszerować się i zapychać jakimi niezdrowymi rzeczami,batonikami a żeby chociaż zjeść coś bardziej pozywnego na drugie śniadanie. Raz zrobiłam całą furę i poporcjowałam sobie do woreczków i zamroziłam by móc dłuzej cieszyć sie ich smakiem, wieczorem przed szkołą woreczek wyciągałam, a rano miałam pyszne malutkie paczteciki?kapuśniaczki? :D
Nie wspomne już o tym że były super dodatkiem do mojej najukochańszej zupy pod słońcem. Nie trudno zgadnąc że chodzi o barszczyk czerwony, która w czasie świetności tych pasztecików pojawiała sie u mnie domu częściej ku mojej uciesze :) W każdym razie, paszteciki są pyszne. Przepis podaje na całą 'furę' takich małych cudeniek, choć wiem ze kiepsko przyblizyłam ilosc ale poprostu nie liczyłam. Wiem natomiast ze było ich napewno na ok. 3 blach piekarnikowych, więc sporo :) Wzorowałam sie na przepisie z moich wypieków,choć farsz to juz poprostu po domowemu zrobiony:)

MINI PASZTECIKI-KAPUŚNIACZKI Z CZARNUSZKĄ
ciasto:
700 g ciepłego mleka
60 g roztopionego masła + 60 g oleju = 120 g tłuszczu
1 łyżka cukru
4 łyżeczki soli
4 jajka
1,12 kg mąki
40 g drożdzy świeżych

ponadto: czarnuszka do posypania

farsz:
ok. 0,5 kg pieczarek
ok. 3 cebul
sól, pieprz do smaku
olej do smażenia

Cebulę obrać,posiekać w kosteczkę, podsmażyć na oleju. Pieczarki umyć, obrać i posiekać w kosteczkę, dodać do cebuli. Dodać sól, wszystko podsmażać az woda z pieczarek wyparuje. Farsz przyprawić pieprzem i ewentualnie jeszcze solą, wymieszać. Odstawić do wystygnięcia

ciasto:
Zrobić rozczyn z drożdzy. Mleko+ tłuszcz (masło i olej) + cukier + jajka wymieszać. Mąkę wymieszać z solą. Zrobić dołek, wylać skłądniki mokre i zagnieść ciasto. Ciasto wyrobić aż będzie gładkie, elastyczne, miękkie. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 1,5 h. Wyrośnięte ciasto podzielić na pól. Każda część rozwałkować na prostokąt 25x45 cm. Farsz rozdzielić na te 2 częsci, na każdej rozsmarowac farsz, zwinąc rulonić i teraz każdy taki rulonik kroić na skos. Odkładać na blaszke do wyrosnięcia. Posmarować jajkiem, posypać czarnuszką. Piec  w 210 stopniach przez ok. 15-20 minut, do złotego koloru.